Wyjechał ci nas Jegomość na białym koniu
Pokłonił się niziusieńko nie wiemy komu

Cy pokojom, cy spiklerzowi, cy stodołoma
A ponoć to tym stodołom, co pełno w nich ma
(lub: Cy oborze, cy kumorze, cy śpiklerzowi
a cyli tym stodołeckom, co jest pełno w nich)

Wywijam się po zagonku jak pscoła, jak pscoła
Do koła, mój wianecku do koła, do koła!

* * * * *

Źródło:
Oskar Kolberg, Krakowskie, T. 2, s. 98.

Opis:
Pieśń dożynkowa, śpiewana podczas wnoszenia wieńca na dwór gospodarza.
Motyw kłaniania się gospodarza komuś na polu jest dość pospolity, możliwe, że jest związany on z istotami demonicznymi lub boskimi, sprawującymi opiekę nad zbożem, a z pewnością odzwierciedla stosunek ówczesnego ludu wobec matki ziemi.

* * * * *

Wyjechał ci nas Jegomość na białym koniu
Pokłonił się nikt nie wie komu

Cy pokojom, cy spiklerzowi, cy stodołoma
A ponoć to tym stodołom, co pełno w nich ma

Wywijam się po zagonku jak pscoła!
Do koła! Mój wianecku do koła!

U nasego Jegomości złocisty podworzec
Z tegorocnich zbiorów będzie złota korze

U nasego Jegomości dębowa podłoga
Zjezdzają się goście jak do Pana Boga

U nasego jegomości stoi lipa w polu
Nie bywa tu i nie będzie w psenicy kąkolu

U nas pan, a nas pan nie ma wokonoma
Ładnie mu się i tak rodzi, a my go kochoma

A nas pan, a nas pan nie trzyma włódarza
Kaze iść do doma kiej nas słońce parza

Wokonom psia para, nie boskie stworzenie
Przyjon go jegomość na nase strapienie

Pan dobry pan dobry, a pani złośnica
Bo pani odbiera Jegomość pozyca

* * * * *

Źródło:
Józef Konopka, Pieśni ludu krakowskiego.

* * * * *

Wyjechał-ci nasz jegomość
Na białym koniu
Pokłonił się niziusieńko
Nie wiemy komu

U naszego jegomości
Dębowa podłoga
Zjeżdżają się zewsząd goście
Jak do Pana Boga

Zjeżdżają się na okrężne
Panie i Panowie
A ja chodzę bez wianeczka
Nie mam go na głowie!

(gospodarz wychodzi z rodzina na ganek, otwiera wrota żniwiarzom, zdejmuje wianek z głowy przodownicy, wręcza jej podarek i zaprasza na poczęstunek, czasami przy tym mówi:)

Dziękuję wam
Moje miłe dziatki
Żeście pozbierali
Mój plon do gromadki!

* * * * *

Źródło:
Zygmunt Gloger, Pieśni ludu : (w latach 1861-1891), s. 36.

error: Content is protected !!