W koło moja, w koło
Gdzie była psenica, tam goło
Gdzie była psenica tam niema
Tylko mendelki kieby las
Dopóty’śmy się krązyli
Aześmy psenickę skońcyli
Dozęna jeji dziewecka
A za jasnego słonecka
Doząn-ci ją i młodzieniec
Cerwony złoty za wieniec
Nie lada wianek, nie lada
Bo go uwiła gromada
Gromada wianek uwiła
By się gorzałki napiła
Prosimy pana po wieniec
A nam za wieniec cerwieniec
Już nas pan chodzi po sieni
Trzyma se ręce w kieseni
Już po dukacie wyjmuje
Dla przodownicy daruje
Otwórz nam panie nowy dwór
Niesiemy z pola wsystek zbiór
Otwórz nam panie wierzeje
Już się na polu nie chwieje
Weź-ze se panie ksiązecki
Porachuj-ze se kopecki
Ekonom ci je rachował
Połowę sobie nachował
Sprawił-ci za to buciki
Swojim kochankom trzewiki
Spraw-ze nam panie okręzne
Zwijaliśmy się potęznie
Gdzie był najgorsy ościsko
Wołał ekonom: rznij nisko!
Dozynaliśmy do staja
Przodownica nam ustała
Dozynali’m do łuzyka
Będzie piwo i muzyka
Dozęliśmy zytka i jarki
Spodziewamy się gorzałki
Dozynaliśmy do drogi
Będziemy jedli pierogi
Kucharecka je warzyła
Brzucho sobie oparzyła
Za dworem kacki są w życie
Nasa pani w aksamicie
Za dworem kacki i w błocie
Nasa pani (chodzi) i w złocie
A przy dworze zakwit mak
Nasa pani kieby kwiat
Przede dworem carna burza
Nasa pani kieby róza
A nas pan kieby lelija
Wsiad na konia i wywija
Nasa pani stoi we drzwickach
We śnurowanych trzewickach
Nade dworem zielone listecki
Nasa pani ma slicne dziatecki
Nasa pani w lustrze stoji
Perłami se cypek stroji
Stroji się, stroji
Bo jej przyzwojicie
Bo na jej cypecku
Ślicne jej wysycie
Przede dworem carny kierz
Nas karbowy kieby pies
Nasemu karbowemu róg tabaki
Bo ón gorsy od sobaki
Przede dworem wisi snurek
Nas pan Józef jako kurek
Nas pan Józef jest w kłopocie
Rozwiesił portki na płocie
Jak się świenie wywarły
Portcyska mu wyzarły
Zabij nam panie jałowicę
Damy karbowemu podogonicę
A ekonomowi sam ogon
Bo nas nie puscał wcas do dom
A dodamy mu i głowę
Ze pozabijał ludzi połowę
Podcinałeś, nas (ekonomie) podcinał
Teraz się za nami przycyniaj
Podcinałeś nas batami
Teraz się przycyń słowami
Wyganiałeś nas wyganiał
Nie dałeś nam jeść śniadania
Leniwy Majdański (pan) leniwy
Stoji pszenicki dwie niwy
A nas pan dziedzic nie taki
Pozbierał z pola i kwiaty
U nasego pana w zapolu
U Majdańskiego na polu
U nasego pana z cepami
Do Majdańskiego z sierpami
U nasego pana cepy biją
U Majdańskiego wilcy (w zbożu) wyją
* * * * *
Źródło:
Oskar Kolberg, Dzieła Wszystkie: Radomskie, s. 128-130.
Rejon Kozienic (Starawieś, Stanisławowice).
Opis:
Pieśń dożynkowa, śpiewana podczas wnoszenia wieńca w dom gospodarza. Przykład typowej pieśni dożynkowej, z elementami humorystycznymi i kolędniczymi.
„W koło moja” – chodzi tu o wysoki słup stawiany na czas dożynek, zwany „mojem”, spełniający swą rolę jako element igrzysk. Ciekawym zjawiskiem jest pojawienie się tutaj tego słupa, ponieważ najczęściej spotyka się go w okresie wiosennym (na co też wskazuje sama jego nazwa, kojarzona z majem, miesiącem, kiedy go stawiano), posiadający symbolikę falliczną.
Nagranie:
Nagranie autorskie, na potrzeby strony Konopielka (na podstawie zapisu nutowego):
