U nasego jegomości – złocisty podworzec
z tegorocznych zbiorów – będzie złota korzec
U samego jegomości – stoji lipa w polu
nie bywa tu i nie będzie – w pszenicy kąkolu
U nasego jegomości – dębowa podłoga
zjezdzają się goście – jak do pana Boga
U nasego pana – od złota trzewicki
a u Sycowskiego (ze wsi Szyc) – z czarnej jałowicki
U nasego pana – psenickę zezeni (zerzęli)
a u Sycowskiego – jesce się zieleni (albo: wilcy mu owyli)
U nasego pana – ta psenicka stała
wysła pani z wódką – i do nas się śmiała
Zezeni my zyto, – jęcmień i pszenicę
idziemy do pana – po swą obietnicę
Kazał nam jegomość – tańcyć koło stołu
da bo nam obiecał – na wyzynek wołu
Obiecał jegomość – dziewko na wstązecki
a kobietom młodym – pieniądz na cepecki
Pan dobry, pan dobry – a pani złośnica
bo pani odbiera, – jegomość pozyca.
A my mu podajem – wianusek kłosisty
dla się prosim o półbecek, – becke dla basisty
Dał nam pan gorzałki, – potańcować kaze
bo tak to robili – starzy gospodarze
I my tak będziemy, – bo nam pan pozwoli
będziemy się ciesyć – u pana do woli
A nas pan, a nas pan – niema wokomona
ładnie mu się i tak rodzi, – a my go kochoma
A nas pan, a nas pan, – nie trzyma włodarza
kaze iśc do doma – kiej nas słońce parza
Wokomon psia para, – nieboskie stworzenie
przyjon go jegomośc – na nase strapienie
* * * * *
Źródło:
Oskar Kolberg, Krakowskie, T. 2, s. 99.
Wieś Modlnica.
Opis:
Pieśń dożynkowa, śpiewana prawdopodobnie podczas zabawy żniwiarzy w domu gospodarza.
Nagranie:
Nagranie autorskie, na potrzeby strony Konopielka (na podstawie zapisu nutowego):
